szybkie czytanie

Więcej czasu, więcej książek, więcej życia

Magia czytania

Przez okno wpadają ostatnie promienie słońca. Pokój staje się coraz ciemniejszy. Siedzi prawie nieruchomo. Twarz jednak promienieje, oczy błyszczą a policzki są rumiane z podniecenia. Oddech to zwalnia to przyspiesza. Nie słyszy zgiełku miasta za oknem. Nawet nie zauważyła, że dzień powoli ustępuje miejsca wieczorowi. Głowa opada coraz niżej. Czoło marszczy się z irytacją. Aż w końcu podrywa się na chwilę, ale tylko po to by zapalić światło. Po czym wraca na swoje miejsce, bierze głęboki wdech i z uśmiechem kontynuuję.

Jeszcze tylko jeden rozdział…

Brzmi znajomo? To jest właśnie hipnotyzująca magia książek, które wciągają nas do swojego świata. Pozwalamy im sobą zawładnąć, zaprzedajemy im dusze. Śmiejemy się z nimi i płaczemy. Uczymy się z nich, czasem z treści, czasem stając w opozycji do treści.

Science fiction dostarcza nam wielu wizji, które przedstawiają zjawiska teleportacji czy podróży w czasie. Myślę, że marząc o tych magicznych podróżach zapominamy, że wehikuły zostały już dawno wynalezione. Nasze myśli i wyobraźnia, które są bezgraniczne jak kosmos. Język, który pozwala nam je opisywać. I pismo, dzięki któremu możemy je utrwalić. W końcu umiejętność czytania, która pozwala poznać te utrwalone przez innych.

Czytasz te słowa, więc umiejętność ta nie stanowi dla Ciebie tajemnicy. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że od kiedy umiesz czytać nie zdarzył Ci się dzień w życiu bez czytania. Książki, strony internetowe, media społecznościowe, ulotki, maile, rachunki, znaki drogowe, dokumenty. Czytasz w pracy, w domu, na wakacjach. Być może dla przyjemności, czasem tylko z konieczności.

Czytanie jest wszechobecne i zajmuje dużo czasu. Ja jestem tu po to, by nauczyć Cię jak usprawnić Twoje czytanie, tak by zajmowało mniej czasu. Dzięki udoskonaleniu czytania będziesz mieć możliwość wsiadania do wehikułu czasu codziennie, choćby tylko na chwilę. Będziesz się teleportować w najdalsze zakątki świata, nawet w najbardziej zabiegany dzień. Sprawnie wyszukasz inspirację do rozwiązywania wyzwań życia codziennego wśród najdoskonalszych umysłów naszego świata.

Czytanie to magia. Szybkie czytanie pozwoli Ci ją uprawiać nawet wtedy, kiedy Twoje zasoby czasowe są mocno ograniczone.

Jak to działa, czyli co łączy szybkie czytanie i krojenie cebuli?

Umiesz kroić cebulę? Nie jest to szczególnie skomplikowana umiejętność. Nie jest to też najlepiej sprecyzowane pytanie, ale to nie przypadek. Ja umiem kroić cebulę i Gordon Ramsey umie kroić cebulę. Mi zajmuje to dużo czasu, kostka jest nierówna, zazwyczaj przy okazji płaczę, czasem się skaleczę. Profesjonalny kucharz operuje nożem z doskonałą precyzją, szybko, sprawnie, skutecznie.

Dlaczego tak jest? Ja, w przeciwieństwie do Gordona Ramseya nigdy nie uczyłam się najlepszej techniki krojenia cebuli. Nigdy też jej nie ćwiczyłam w przeciwieństwie do Ramseya. Jego krojenie cebuli jest szybsze i sprawniejsze. Zajmuje mniej czasu i daje lepszy efekt.

Jak to się ma do czytania? Można czytać, ale można też czytać sprawnie. Szybkie czytanie to sprawne czytanie. Poprawiamy technikę, poszczególne elementy czytania i ćwiczymy te elementy. Kurs szybkiego czytania to trening czytania. Kurs szybkiego czytania pozwoli Ci usprawnić swoje czytanie. Dzięki treningowi możesz zostać Gordonem Ramseyem czytelnictwa.

Jest powód dla którego napisałam najpierw o sprawności, a dopiero później o szybkości czytania. Sprawność to też zrozumienie. Czyli skuteczność czytania. Szybkość jest częścią sprawności. Najpierw uczymy się kroić cebulę w idealną kosteczkę, dopiero później trenujemy prędkość rozdrabniania. Podobnie jest na kursie szybkiego czytania. Najpierw dbamy o zrozumienie, później możemy się rozpędzać.

Jak szybko możesz czytać

Rozwój technologii powoduje, że możemy przemieszczać się coraz szybciej. Chodząc człowiek przemieszcza się z prędkością ok. 4 km w ciągu godziny. Kiedy wsiądzie na rower, bez większego wysiłku ta prędkość będzie wynosić 15 km/h. Wsiadając do samochodu spokojnie może rozwinąć 150 km/h, w samolocie 300 km/h nie sprawia trudności, a i 2000 jest możliwe. Apollo 10 poruszał się z prędkość 11 km/s, czyli 39 896 km/h*.

Te prędkości to tylko liczby. Imponują, dopiero kiedy uświadomimy sobie możliwości jakie dają. Spacerem można w godzinę obejść spory park w mieście, rowerem dojechać w 20 min do pracy oddalonej o 5 km, samochodem przejechać z Krakowa do Katowic, samolotem dolecieć z Poznania do Warszawy, a rakieta kosmiczna może dolecieć na Księżyc.

 

W szybkim czytaniu to nie prędkość jest niesamowita. O wiele bardziej zachwycają możliwości jakie daje. Już 500 wyrazów czytanych w ciągu minuty pozwala na przeczytanie:

-800 stron „Czarodziejskiej góry” Thomasa Manna w 10 godzin i 37 minut;

-930 stron „Ksiąg Jakubowych” Olgi Tokarczuk w 10 godzin i 14 minut;

-290 stron „Statystycznie rzecz biorąc” Janiny Bąk w 2 godziny i 25 minut;

-300 stron ” Ciotki Zgryzotki” Małgorzaty Musierowicz w 3 godziny i 5 minut.

 

Specjalnie przeliczałam te wartości do każdej książki osobno, ponieważ różnią się liczbą wyrazów na stronie. 500 wyrazów na minutę to mniej więcej trzy razy szybciej niż przeciętna prędkość czytania. W związku z tym Mann i Tokarczuk to ponad 30 godzin czytania, a Bąk i Musierowicz to 7,5-9 godzin.

Widzisz różnicę?

To teraz pomyśl ile więcej książek jesteś w stanie przeczytać w swoim życiu. Jak dużo czasu oszczędzisz przy codziennej prasowce i podczas czytania maili. Jakie możliwości mogą się przed Tobą otworzyć, kiedy udoskonalisz tylko tę jedną umiejętność.

*Apollo 10 nie wylądował na Księżycu, ale ten rekord prędkości do tej pory nie został pobity. Natomiast Apollo 11 już wylądował, co więcej miało to miejsce 20. lipca, czyli w moje urodziny.

 
 

 

Najczęściej pomagam w poniższych wyzwaniach. W czym mogę Tobie pomóc?

 

Nie ma czasu na czytanie

Praca, rodzina, dojazdy, zakupy, sprzątanie, gotowanie, prasowanie i tak w kółko. Siadasz na chwilę zrobić szybką pasówkę i widzisz artykuł “100 książek, które należy przeczytać”. Klikasz. Przeglądasz recenzje i myślisz: czytał(a)bym. Zamawiasz pierwsze trzy pozycje, ale okazuje się, że starcza Ci czasu na 15 minut czytania dziennie. Mogę Cię nauczyć tak czytać tak szybko, że 15 minut to będzie 45 stron, albo i 60. Co Ty na to?

 

Moje dziecko ma trudności z czytaniem

Możemy się zastanawiać dlaczego tak wielu dzieciom czytanie ze zrozumieniem przysparza tylu trudności. Ja wolę zastanawiać się jak im pomóc. Najczęściej poza samym czytaniem musimy pracować nad neutralizowaniem “uczulenia na książki” i rozładowaniem wszystkich negatywnych emocji jakie się zbierają na samą myśl o książkach i kolejnych zajęciach korekcyjnych. Radosny udział w zajęciach jest więc połową sukcesu, później będzie tylko z górki!

 

Chcę szybciej i sprawniej pracować

Szybkie czytanie jest cenione przez wszystkich, którzy muszą czytać w pracy. Nie jest istotne czy chodzi o maile, dokumenty czy książki. Tam gdzie jest tekst, tam jest potencjał to zwiększenia efektywności pracy. A tym samym na więcej czasu!

 

Potrzebuję lepszej koncentracji na tekście / Chcę więcej rozumieć i zapamiętywać

“Mogłoby być trochę szybciej, a ja to przede wszystkim jestem tu, żeby lepiej koncentrować się na czytanym tekście” – myślę, że na co najmniej 7 na 10 konsultacjach pada takie zdanie. W efekcie rozwijamy technikę czytania, która dba przez wszystkim o zrozumienie, ale jednocześnie pozwala rozwijać naprawdę zawrotne prędkości.

 

Dysleksja

Niezależnie od tego czy mówimy o dysleksji u dzieci czy o dorosłych dyslektykach najważniejsze jest tu indywidualne podejście. Szybkie czytanie jest sprawdzoną metodą na pracę z dyslektykami, dzięki niemu mogą się łatwiej skoncentrować i osiągać upragnione pełne zrozumienie w czytanym tekście.

 

Chcę, by moi pracownicy szybciej i sprawniej pracowali

Przyznaję, że ten powód wymieniłam trochę na wyrost, bo na razie tylko pracownicy osób samozatrudnionych w jednoosobowych działalnościach gospodarczych korzystały ze szkolenia pracowników i wciąż nie rozumiem dlaczego tak jest. Nie wiem czym zajmuje się Twoja firma, ale na pewno coś czytacie. Wyobraź sobie, że całe Twoje biuro czyta z pełnym zrozumieniem (wiem, że to nie jest takie oczywiste!) i to np. 3 razy szybciej! Nieźle, prawda?

 

Chcę zrobić coś dla siebie

To wspaniałe, że edukacja i zdobywanie nowych umiejętności coraz częściej wpisuje się w nurt selfcare. Coraz częściej słyszę, że mój kurs jest prezentem dla siebie od siebie. Wiecie, to jest super, bo “coś dla siebie” kojarzyło mi się zawsze z wizytą w spa, u fryzjera, wyjściem do restauracji. A Wy wybieracie relaks podczas nauki szybkiego czytania! Wychodzi na to, że mój kurs jest lepszy niż spa!

 

Czeka mnie egzamin/sprawdzian/matura

Są momenty kiedy zgłaszają się do mnie znajomi dalsi lub bliscy i szukają pomocy w nauce. Czasem 2 dni przed egzaminem. Na szczęście mam kilka asów w rękawie, które pomagają również w trybie pilnym, ale zdecydowanie polecam zabrać się za to wcześniej. Proces przyswajania materiału to oczywiście nie tylko czytanie, ale szybkie czytanie jest ogromnym atutem. Polecam się uczniom, studentom i nie tylko.

 

Po prostu: chcę szybciej czytać

Po prostu: nauczę Cię! Mam kurs szybkiego czytania online! KUP GO!

Galeria Szczęśliwych Szybkoczytaczy

Na jakie efekty możesz liczyć?
Przede wszystkim na szybkie. Poniżej podaje przykładowe postępy z pierwszych, ewentualnie drugich zajęć. Czyli to możecie osiągnąć w tydzień:
 

Ania wyskoczyła z 310 wyrazów na minutę na 450. Na początku nie podobał jej się wskaźnik, a później jakoś poszło i lecimy na rekordy.
Janek zaczął od 220, ćwiczenia spodobały mu się od razu i podwojenie wyniku zajęło mu tydzień – zanotowaliśmy 460 wyrazów na minutę.
Deklarowane zrozumienie Martyny początkowo było na poziomie 50% pod koniec konsultacji było pełne.
Kinga ćwiczyła raptem 3 minuty na konsultacjach, jej prędkość zmieniła się ze 150 do 210 wyrazów na minutę.
Olga miała mocny start, zaczęła od 310 wyrazów, by w kolejnym tygodniu przekroczyć 630.
Kamila poznała jedno ćwiczenie i poprawiła swój wynik o 100 wyrazów na minutę (350->450).
Aneta ćwicząc z dziećmi nad uchem, a czasem i na kolanach potrzebowała 2 sesji by z 240 wyrazów zrobić 400.
Dominika weszła z 260 wyrazów na 350.
Renata poprawiła zrozumienie z deklarowanych 40% do pełnego po jednym spotkaniu.
Adam (9lat) wskoczył z 33 wyrazów (!) na 76, między pierwszym, a drugim spotkaniem.

 

Z jakim zrozumieniem? Albo bardzo dobrym od początku, albo rosnącym. Zawsze zaczynamy właśnie od zrozumienia, jeżeli zachodzi taka potrzeba.
Jak widać rzeczy niemożliwe załatwiam od ręki, na cuda czasem trzeba trochę poczekać.

 

 

 

 

 

 
 
Jak powstał kurs szybkiego czytania online?

Elastyczny, skuteczny, indywidualny

Szybkie czytanie towarzyszy mi od zawsze. Program, na którym pracuję jest mi niezwykle bliski, ponieważ opracowała go moja mama. Dla mnie. W trzeciej klasie szkoły podstawowej niezbyt dobrze radziłam sobie z czytaniem. Nauczyciele podejrzewali u mnie dysleksje. Poradnia miała terminy na za pół roku. W związku z tym mama zaczęła szukać innych rozwiązań. Znalazła szybkie czytanie. Najpierw chciała mnie zapisać na gotowy kurs, ale tam powiedziano jej, że jestem na to jeszcze za słaba, że musi mnie najpierw wyciągnąć na wyższy poziom. Wyciągała i wyciągała i przy okazji nauczyła szybkiego czytania mnie, siebie i wszystkich dookoła. Testowała, eksperymentowała i moje podejrzenie dysleksji znikło. Ale za to z tych testów wyłonił się kurs szybkiego czytania. Ja dorosłam i również zaczęłam prowadzić zajęcia. Po czym kilka lat temu bardzo niefortunnie uszkodziłam sobie nogę, na tyle, że nie mogłam prowadzić samochodu, ani stać przez wiele tygodni. Opracowałam wtedy wersje kursu online, tak by móc pracować z własnej kanapy. Dzięki temu, możesz się cieszyć programem, który powstał z miłości nie wychodząc z domu.

 
 
PEDAGOG, LOGOPEDA, KSIĄŻKOHOLICZKA

IZABELA STOPA

Zawodowo, jestem ekspertem od czytania. Czytam dużo, czytam szybko, czytam z miłością i tą miłością do czytania chcę się dzielić z innymi. Dlatego pomagam w trudnościach czytelniczych, wpieram w wyzwaniach, a czasem i organizuję wyzwania. Na samym początku mojej kariery pedagogicznej zauważyłam, że o wiele łatwiej mi uczyć, kiedy sama uczę się czegoś nowego. Poszukiwanie nowych umiejętności sprawiło, że uczyłam się przemawiać publicznie w Toastmasters, uczyłam się śpiewu oraz gry na pianinie. Aż w końcu odkryłam brazylijskie jiu jitsu, dyscyplinę w której nauka nigdy się nie kończy. Później jogę. A ostatnio również K1. To właśnie sport wspiera mnie w pielęgnowaniu cierpliwości i empatii tak ważnej u pedagogów.

Najnowsze wpisy

Wyzwanie Czytelnicze #czytamjesien

Wyzwanie będzie trwało 66 dni, od jutra, 7.10.2020 r. do 11. grudnia. Chodzi o to by codziennie czytać co najmniej 15 minut. Możecie czytać powoli, możecie czytać szybko. Możecie czytać[…]

Read more
6 października, 2020 0

Polsat Rodzina Mamma Mia!

Izabela Stopa była gościem programu Mamma Mia w Telewizji Polsat Rodzina, Poniżej linki do nagrań. Odcinek 8. Zapraszamy do oglądania o 44. minuty. Iza poleca książki, które pomogą dzieciom rozpocząć[…]

Read more
24 marca, 2019 0

Kontakt

Zapraszam do kontaktu. Zadzwoń do mnie  509 130 391 lub skorzystaj z formularza.

Administratorem Twoich danych osobowych przetwarzanych w ramach formularza kontaktowego jest Izabela Stopa.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych i praw osób, których dane dotyczą, można znaleźć w Polityce Prywatności